16 kwietnia 2026 roku Europejska Rada Ochrony Danych (EDPB) podjęła dwie istotne decyzje dotyczące certyfikacji Europrivacy. Po pierwsze, rozszerzyła zakres stosowania Europrivacy na podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, które podlegają RODO na podstawie art. 3 ust. 2. Po drugie — i to jest zmiana precedensowa — zatwierdziła wersję kryteriów Europrivacy, która może być stosowana jako mechanizm transferu danych osobowych do państw trzecich na podstawie art. 46 RODO.
Do tej pory certyfikacja na gruncie RODO funkcjonowała wyłącznie jako narzędzie potwierdzania zgodności przetwarzania — nie jako podstawa do przekazywania danych poza EOG. Ta decyzja zmienia ten stan rzeczy.
Czym jest Europrivacy
Europrivacy to pierwsza i jak dotąd jedyna Europejska Pieczęć Ochrony Danych (European Data Protection Seal) zatwierdzona przez EDPB na podstawie art. 42 ust. 5 RODO. Pierwotne zatwierdzenie nastąpiło w październiku 2022 roku (Opinia EDPB 28/2022). Pieczęć potwierdza, że konkretna czynność przetwarzania danych osobowych spełnia wymagania RODO — po przeprowadzeniu niezależnego audytu przez akredytowany podmiot certyfikujący.
Do kwietnia 2026 roku Europrivacy obejmowała wyłącznie administratorów i podmioty przetwarzające z siedzibą w UE i EOG. Teraz zakres został rozszerzony.
Co dokładnie zmienia się od kwietnia 2026
Rozszerzenie na podmioty spoza Europy
Podmioty z państw trzecich, które podlegają RODO na podstawie art. 3 ust. 2 — czyli oferują towary lub usługi osobom w UE albo monitorują ich zachowanie — mogą teraz ubiegać się o certyfikację Europrivacy. Oznacza to, że firma z USA, Japonii czy Brazylii, która przetwarza dane osób z UE, może potwierdzić zgodność swoich operacji z RODO za pomocą tego mechanizmu.
Europrivacy jako mechanizm transferu danych (art. 46 RODO)
To jest kluczowa zmiana. EDPB zatwierdziła odrębną wersję kryteriów Europrivacy, która może służyć jako element odpowiednich zabezpieczeń przy transferze danych osobowych do państw trzecich — zgodnie z art. 42 i art. 46 RODO.
W praktyce oznacza to, że importer danych spoza EOG, który uzyska certyfikację Europrivacy w wersji transferowej, może być traktowany jako podmiot zapewniający odpowiednie zabezpieczenia. Warunek: muszą istnieć wiążące i egzekwowalne zobowiązania wobec podmiotu przekazującego dane.
Co to oznacza dla administratorów i IOD
Nowe narzędzie obok SCC i BCR
Do tej pory główne mechanizmy transferu danych do państw trzecich to standardowe klauzule umowne (SCC), wiążące reguły korporacyjne (BCR) oraz — rzadko stosowane — decyzje o adekwatności. Certyfikacja Europrivacy dołącza do tego katalogu jako mechanizm z art. 46 RODO.
Czy zastąpi SCC? Raczej nie — przynajmniej nie w krótkiej perspektywie. SCC pozostają najpowszechniejszym narzędziem i nie wymagają zewnętrznego audytu. Europrivacy wymaga przejścia przez proces certyfikacji, co wiąże się z kosztami i czasem.
Kiedy Europrivacy ma sens
Certyfikacja transferowa Europrivacy może być szczególnie przydatna w sytuacjach, w których:
- organizacja chce wykazać zgodność importera danych w sposób udokumentowany i niezależnie zweryfikowany — np. w ramach kontroli organu nadzorczego
- importer danych obsługuje wielu eksporterów z UE i chce mieć jeden mechanizm potwierdzający zabezpieczenia zamiast negocjować SCC z każdym z nich osobno
- organizacja działa w sektorze o podwyższonym ryzyku (zdrowie, finanse, dane wrażliwe) i potrzebuje silniejszego argumentu niż samo podpisanie SCC
Ograniczenia
Certyfikacja nie jest samodzielnym mechanizmem transferu — wymaga dodatkowych wiążących zobowiązań. Nie zwalnia z obowiązku przeprowadzenia transfer impact assessment (TIA). Nie oznacza też automatycznej zgodności z RODO — certyfikat potwierdza zgodność konkretnej czynności przetwarzania w danym momencie, nie całej organizacji.
Kontekst: dlaczego EDPB otwiera certyfikację na transfery
RODO od 2018 roku przewiduje certyfikację jako jeden z mechanizmów transferu danych (art. 42 ust. 2 w połączeniu z art. 46 ust. 2 lit. f). Przez osiem lat żaden schemat certyfikacji nie został zatwierdzony w tej roli. Europrivacy jest pierwszym.
Zbiegło się to z kilkoma innymi działaniami EDPB zmierzającymi do uproszczenia stosowania RODO — m.in. pracami nad Digital Omnibus, raportem rocznym EDPB za 2025 rok podkreślającym potrzebę narzędzi certyfikacyjnych, oraz działaniami w ramach Coordinated Enforcement Framework 2026.
Podsumowanie
Decyzja EDPB z 16 kwietnia 2026 roku oznacza, że Europrivacy staje się pierwszym certyfikowanym mechanizmem transferu danych osobowych do państw trzecich na gruncie RODO. Dla większości organizacji SCC pozostaną podstawowym narzędziem — ale Europrivacy otwiera nową ścieżkę, szczególnie dla importerów danych obsługujących wielu europejskich partnerów. Warto śledzić, jak organy nadzorcze będą traktować ten mechanizm w praktyce egzekwowania przepisów.
Źródło: EDPB
FAQ
Nie. Europrivacy jest dodatkowym mechanizmem z art. 46 RODO, który dołącza do katalogu obok SCC i BCR. Nie zastępuje żadnego z istniejących narzędzi — rozszerza dostępne opcje.
Importerzy danych spoza EOG, którzy otrzymują dane osobowe od eksporterów z UE. Certyfikacja jest przeprowadzana przez akredytowane podmioty certyfikujące i wymaga spełnienia odrębnego zestawu kryteriów zatwierdzonego przez EDPB.
Nie. Administrator przekazujący dane nadal musi przeprowadzić ocenę skutków transferu (Transfer Impact Assessment) i ocenić czy prawo państwa trzeciego nie podważa skuteczności zabezpieczeń.
Koszty zależą od zakresu certyfikacji i podmiotu certyfikującego. EDPB nie reguluje cen — są one ustalane rynkowo przez akredytowane podmioty.
Nie — certyfikat Europrivacy dotyczy konkretnej czynności przetwarzania danych, nie całej organizacji. Każda czynność wymaga odrębnej oceny.
Zarządzaj transferami danych i podmiotami przetwarzającymi w jednym miejscu
iGDPR pozwala dokumentować przekazywanie danych do państw trzecich, przypisywać mechanizmy transferu do czynności przetwarzania i zarządzać umowami powierzenia — wszystko powiązane z rejestrem czynności. Sprawdź jak to działa w praktyce.
Testuj teraz — 21 dni bezpłatnie